141. Historia w której zginęło sześciu chłopców w okolicy Krzeska od niewypału.
Dodane przez ajan dnia Lipiec 21 2019 04:42:52
Daniel Zbieć syn Tomasza z Izdebek-Kośmidrów nadesłał ciekawą i przykrą historię,w której zginęło sześciu chłopców w okolicy Krzeska od niewypału w 1955 roku. Zdjęcia i tekst autora. Dziękujemy !
BIAŁY KRZYŻ "Niedaleko mojej wsi przy drodze Izdebki-Błażeje do Ostój pod lasem zwanym „Choina” stoi samotny betonowy krzyż, krzyż ten jak wiele innych na Podlasiu wydawało by się, że strzeże skrzyżowania dróg przed ,,złym”. Krzyż ten jest jednak świadkiem tragicznej historii tego regionu. Historia ta początek swój bierze podczas jednej z wojen których fronty przetaczały się niejednokrotnie przez tą okolicę. Pomimo tego, że nie miały tu miejsca duże bitwy wojna pozostawiła tu swoje ślady. Jednym z nich był niewybuch moździerza znaleziony przez młodych chłopaków. Znaleziska takie dość popularne w czasach powojennych stanowiły wielką atrakcję dla wiejskich chłopaków, wieść o znalezisku niewybuchu „moździerza” szybko rozniosła się pośród uczniów szkoły podstawowej w Izdebkach-Kosnach. Ciekawość kilku starszych chłopaków byli to koledzy z jednej klasy, Alfred Krasuski, Edmund Borkowski, Janusz Wysokiński, Zenon Zbieć, Alfred Chromiński i szósta osoba niewiadoma, wszyscy koledzy mieli po 13 lat, spowodowała, że postanowili rozebrać pocisk, umówili się że zrobią to po zakończeniu roku szkolnego. 16.06.1955r chłopcy wydobyli pocisk z ukrycia i poszli z nim na łąkę pod lasem ( niedaleko rzeczki Liwiec). Nieumiejętnie i bezskutecznie próbowali rozebrać pocisk, zajęcie chłopaków zainteresowało chłopa pasącego nie opodal owce, gdy pokazali mu swoją „zabawkę” chłop, który przeżył już wojnę i miał podstawową wiedzę o takich wybuchach poradził im „ chłopaki odkręcicie korek od czubka tam będzie szkiełko w które trzeba puknąć, tylko poczekajcie jak ja owce zabiorę” według mieszkańców chwilę później okolicą wstrząsnęła eksplozja zszokowani ludzie przybiegli w miejsce wybuchu. Ludzie, którzy dotarli na miejsce wybuchu ujrzeli przerażający widok porozrywanych ciał przez bombę młodych chłopców, dwóch z nich dawało oznaki życia, dlatego też zorganizowano szybki jak na owe czasy transport do najbliższego szpitala, jednak nie udało ich się uratować i chłopcy zmarli. Wszystkie ofiary tej tragedii zostały pochowane na tutejszym cmentarzu w Krzesku. Ich zbiorowa mogiła jest dziś dla nas namacalnym dowodem okrucieństw czasów wojny jak też cierpienia ludzi również po jej zakończeniu. Bardzo negatywną postacią w tej historii okazał się jedyny człowiek, który mógł zapobiec tej tragedii. Spotkany na łące chłop swoją radą skazał sześciu trzynastolatków na pewną śmierć. Dzisiaj niewielu już pamięta o tej tragedii. Samotny biały krzyż pamiątka tych wydarzeń nie posiada nawet żadnych napisów. Dziś obok krzyża przebiega asfaltowa droga. Przejeżdżający nią ludzie nie dowiedzą się o tragicznej historii tego miejsca. Do dnia dzisiejszego można jeszcze znaleźć w ziemi takie „pamiątki” po wojnie. Niech ta historia będzie przestrogą dla potencjalnych znalazców,niech wiedzą że takie znalezisko należy niezwłocznie zgłosić odpowiednim służbom. Do dzisiaj pod ziemią można znaleźć wojenne pamiątki. DANIEL ZBIEĆ KL. VII Szkoła Podstawowa, Izdebki-Kosny".