Nawigacja
Strona Główna
Artykuły- Dzieje Krzeska i Podlasia .







Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 201
Najnowszy Użytkownik: kania43
Witam na stronie "Dzieje Krzeska Królowa Niwa".
Moje hobby: Dzieje Krzeska Królowa Niwa,obyczaje ludowe,historia szkół do których uczęszczałem,fotografia, stare zdjęcia, fotofora, antyki, motoryzacja-stare samochody, drzewo genealogiczne, zwiedzanie nowych nieznanych (ciekawych) miejsc, poznawanie kultur... Strona poświęcona jest Dziejom Krzeska Królowa Niwa- okolic i regionu, historii rodów po mieczu i kądzieli. Praca nad stroną trwa. Będę wdzięczny za wszelkie uwagi. Moja poczta: ajan@tlen.pl. "Każdy z nas śmiertelników podąża drogą życia. To w jaki sposób przez tą drogę przejdziemy, jak skorzystamy z danych nam darów, zależy od nas, od naszego postępowania, uczynków. Zastrzeżenie prawne.Prawa autorskie oraz inne prawa własności intelektualnej do wszystkich treści, fotografii zamieszczonych i zawartych na niniejszej stronie internetowej stanowi zbiór Jana Aleksandrowicza i mogą być wykorzystywane wyłącznie za jego zgodą.Kopiowanie udostępnianych w tym miejscu treści możliwe jest jedynie do użytku osobistego.Podstawa prawna: Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.).
 
139. Dawne Sobicze k. Krzeska w pięknych wierszach Wacława Krasuskiego zam. w Bartoszycach.
Sobicze wieś moja rodzinna, w której po raz pierwszy świat miły ujrzałem,
leży na Podlasiu, tam się urodziłem, tam się wychowałem.
Trud życia wiejskiego poznawałem, pierwsze lata szkolne zaczynałem,
wszystko co piękne, już tam dostrzegałem, przyrodę żywą uwielbiałem.
Barwy natury, na przykład w jesieni często spotykane w purpurze i czerwieni,
Albo te wiosenne w bieli i zieleni, ptaki śpiewające i barwne motyle.
Przeróżne owady najpiękniejszych odcieni, weźmy jeszcze kwiaty cudownej urody,
te co rosną w polu, lesie, ogrodzie i te co wyglądają z wody.
Obejrzałem tęcze wielokolorowe, słońca wschody i zachody,
pośród łąk nad Liwcem gdzie wierzby zielone.
Pośród pól uprawnych, grusze polne stoją zamyślone,
zatrzymują wiatry bardziej rozpędzone, mają różne kształty w niebo zapatrzone.
Inne ze starości dziwne wykrzywione, jakby się modliły zawsze pochylone,
a najbardziej wiosną widać ich urodę, są proste i strzeliste kiedy jeszcze młode.
Spójrz na nich z rana jak Ci będzie dane, ujrzysz wtedy piękne, rzadko spotykane.
Mój dom rodzinny
Z mych młodzieńczych wspomnień, co najczęściej miałem to był dom rodzinny,
gdzie się urodziłem oraz wychowałem.
Moja wieś rodzinna, cicha i spokojna i koniec dzieciństwa, rozpoczęta szkoła,
oraz druga Wojna Światowa.
Trudny okres nastał, zaginęła życia wszelkiego atrakcja. Wszędzie była wojna, później okupacja.
Wojna była długa, wszędzie Niemcy byli i same zniszczenia, co nam zostawili.
A mój do rodzinny, czemu sie bardzo dziwię, przetrwał trudy wojny, mężnie i szczęśliwie.
Był to dom niezwykły, był już bardzo stary, przetrwał obie wojny i liczne pożary.
Tylko strzecha jego, szybko sie starzała, ojciec ją naprawiał, by nie przeciekała.

Wacław Józef Krasuski urodził się w rodzinie rolniczej w powiecie siedleckim we Wsi Sobicze w 1931 roku, tam gdzie się łączyły historyczne ziemie województwa Podlaskiego, Mazowieckiego i Lubel-skiego, napisał to w swojej książce„ Jak ożywić wspomnienia” „Wieś była od dawna ukryta, pośród pól uprawnych i gdzie wierzby rosną na łąkach zielonych gdzie dużo rośnie przeróżnych drzew o srebrzystych liściach. Gdzie rzeka Liwiec ma źródło i bierze początek. Leżała z daleka od bitych dróg traktowych i dale-ko od postępu technicznego”. Jego rodzice to Paweł i Anna zd. Sobiczewska (przeżyła pełnych 100 lat w tym 80 w tej miejscowości). Jego rodzeństwo to: Marian zam. w Zawadach Gmina Przesmyki, Tadeusz i Klemens zam. Warszawa, Teresa z męża Biarda zam. w Kośmidrach i Zdzisław zam. w Sobiczach. Dzieciń-stwo spędził w swoje wsi Sobicze. Do Szkoły Powszechnej chodził 3 km polną drogą do Kosnów. Pamięta okres II Wojny Światowej. W 1949 roku dostał nakaz do pracy na Mazurach Gospodarstwo Rolne PGR Orneta. Tam się ożenił. W latach 50. Odbył zasadniczą służbę wojskową w jednostce specjalnej w Gołdapi. Później przeniesiono go do jednostki wojskowej w Siedlcach. Po ukończeniu Służby Polsce powrócił na Mazury. Otrzymał pracę w Kombinacie Rolnym PGR w Bartoszycach w dziale mechanizacji. Po ukończe-niu szkół i doszkoleń był dyrektorem kilku kolejnych zakładów PGR w powiecie nidzickim, bartoszyckim, lidzbarskim i kętrzyńskim w latach 1949- 1990. Naczelnym dyrektorem kombinatu PGR o pow. 40 tysięcy ha był Pan Gadzinowski. W okresie przemian ustrojowych przeszedł na zasłużoną emeryturę. Napisał też tomik 36 wierszy przeplatanych głownie tematyka religijną, przyrodniczą, przepełnionych wspomnieniami, nostalgią i romantyzmem. Utwory odzwierciedlają pasję autora; łowiectwo, pszczelarstwo a także fotogra-fię. Bardzo często w swoich opowieściach wraca do trudnych lat dzieciństwa, młodości, i miło wspomina strony dawnego Krzeska, Parafii i okolic.
Dodał:  ajan dnia październik 28 2018 03:47:00         0 Komentarzy · 260 Czytań · Drukuj
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

JOANNA

Szanowny Panie.Jestem wnuczką Władysława i Jadwigi Starzyńskich,córką Ligii Soćko z domu Starzyńskiej.Pragnę sprostować, że moja mama miała na imię Ligia anie Lidia jak Pan napisał w swoim opracowaniu

ajan

To prawdziwa uczta dla oczu, zobaczyć takie perełki, nie wspominając o walorze sentymentalnym. Baaaardzo Ci za to dziękuję, że jesteś otwarty, że potrafisz się dzielić, że dostarczasz ludziom pozytyw

ajan

Wywodzę się z rodu, którego gniazdem, przynajmniej od 200 lat jest Krzesk. Mój dziad urodził się w Krzesku. Pracuję nad genealogią Pawlaków krzeskich. Może więc przyszedł czas i na Krzesk? Krzysztof

ajan

Witaj Janku ! Tu Ela Ginalska z domu - obecnie Niestryjewska . Mieszkam w Gdańsku - dzisiaj weszłam na stronę Krzeska i jestem zadowolona ,że coś takiego istnieje . Super moje gratulacje.

Piotrek

Witam Panie Janie. Od dłuższego czasu przeglądam Pana stronę.Najbardziej interesuje mnie historia pałacu w Krzesku, dlatego prosiłbym o większą ilość archiwalnych zdjęć. Wiem też że zdjęcia takie posi

niullak

Witam! Poznawanie historii przodków to wciągające zajęcie. I bardzo pouczające. Dlatego z chęcią dowiemy się więcej o naszej rodzinie z Kośmidrów smiley

johns37

Witam Pana Panie Janie!! Napewno Pan mnie nie pamieta i nie kojarzy z nikim. Ja Pana znam jako nauczyciela samochodówki, odo której w latach 70 uczęszczałem oraz widuję czesto Pana na spotkaniach Kl



835,991 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2003-2006 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.
 

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie